Jak nie wydawać oszczędności?

Jak nie wydawać oszczędności?




Kiedy już udało nam się zebrać odpowiednie kwoty, które możemy w przypływie dobrego humoru nazwać oszczędnościami, nic nie kusi nas bardziej, aby je wydać. Największą sztuką jest przezwyciężenia chęci wydania naszych drobniaków. Co możemy zrobić, aby ten nasze oszczędności zostały tam, gdzie ich miejsce? Oto kilka sposobów na zapewnienie im bezpiecznego leżakowania.

Rozdzielność majątkowa

Rozdzielamy konto bieżącego wydawania i konto oszczędnościowe. Nie nosimy przy sobie karty do tego drugiego. Leży sobie w szufladzie i czeka na swój wielki dzień. Jeżeli z jakiegoś powodu jest to niemożliwe, tworzymy sobie zapory i blokady.

Wszystko na liście

Przygotowujemy się do zakupów spożywczych robiąc listy zakupów. Na szafce w kuchni leży sobie zawsze długopis i kartka, w każdym momencie, jak sobie przypomnimy o konkretnym produkcie zapisujemy go na kartce. Nie zapomnijmy jej jednak wziąć ze sobą na zakupy. Nigdy nie robimy zakupów na głodniaka. Najpierw posiłek w domu, potem zakupy. Nie kupujemy wtedy oczami, a portfelem. Na pewno wydamy mniej.

Nie zanudzaj!

Nie nudzimy się. Nie dopuszczamy do momentu, kiedy zadamy sobie pytanie” Co by tu zrobić?” To wtedy pojawia się pokusa wydawania zaoszczędzonych pieniędzy. Pojawia się w głowie myśl: „Przecież po to oszczędzałem, żeby coś z tego mieć…”. Nie dajmy się tym myślom, a nasze: ” co by tu zrobić?” – zamieńmy na krótki spacer. Albo chociaż zagłusz muzyką.

Nie wydawać z nudów!

Wprowadzamy dzień bez wydawania. Najlepiej raz w tygodniu, naprawdę jest to możliwe. Lodówka? Zawsze coś w niej leży, obiad? – na pewno znajdziemy w szafce zapas makaronu czy ryżu. Tylko się postarajmy. Ewentualnie niech to będzie jeden dzień w miesiącu. Cała rodzina umawia się, że tego dnia nie wyda złotówki. Ciekawe, kto pierwszy się złamie? Ale będziemy przynajmniej wiedzieć, kto w rodzinie jest słabym punktem.

Koniec z wypadami!

Unikamy rodzinnych wizyt w supermarkecie – są inne, przyjemniejsze rozrywki dla całej rodziny. Omijać Cię muszą również wypady z przyjaciółkami na zakupy.  Gdy widzimy jak druga osoba  nabywa kolejne buty, puszczają nas wszelkie hamulce. Jeżeli musimy kupić konkretną rzecz, sami idziemy galerii handlowej, wybierając tylko sklepy z butami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *