ZUS i emerytura: czego się można spodziewać?

ZUS i emerytura: czego się można spodziewać?




Emerytura to dla Ciebie zbyt abstrakcyjny temat? Zacznij się tym interesować już teraz. Scenariuszy rozwoju sytuacji w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jest wiele. Od tych, które przewidują utrzymanie status quo (i które na pewno sprawdzały się będą w najbliższej przyszłości), przez tych, które prognozują zmianę sposobu obliczania i wypłacania emerytur, aż po te, które wróżą osiągnięcie przez ZUS najgłębszego dna i niewypłacalności. Wprawdzie ten ostatni wariant nie wydaje się prawdopodobny, ale w praktyce żaden z nich nie jest szczególnie korzystny. Pewnym można być tylko tego, że zdecydowana większość z nas otrzyma emerytury niższe niż ostatni poziom wynagrodzeń.

OFE i III filar? Może to ma sens?

Przeniesienie pieniędzy z OFE do ZUS uczyniło z funduszy emerytalnych karykaturę: to jednostki o tak małym kapitale, że pomnożenie go staje się niebywale trudne. Jednocześnie pieniędzy w ZUS wcale nie przybyło, a już na pewno nie w planowanych kwotach emerytur. Istnieje jeszcze III filar emerytalny, czyli indywidualne programy emerytalne, ale te nie cieszą się zbyt dużą popularnością i wiele osób woli odkładać na emeryturę w formie bardziej klasycznych inwestycji lub środków oszczędnościowych.

Nie dopłacisz, nie zobaczysz?

W kiepskim wariancie eksperci przewidują, że niektórzy otrzymają emerytury w kwotach niższych niż 800 złotych. Takie szacunki są oczywiście czysto teoretyczne, ale i tak nie napawają optymizmem. A przywrócenie prawa do szybszego przechodzenia na emeryturę sprawiło, że tak przedstawiona teoria zaczyna nabierać cech prawdopodobieństwa. Nie wiadomo oczywiście, jak będzie wyglądała sytuacja prawna, a gównie ten parametr określa wysokość najniższych emerytur. To decyzja, którą podejmą politycy, a nie ekonomiści, a jako taka jest obarczona sporym ryzykiem.

Już dziś jednak większość ekspertów radzi, aby na emeryturę odkładać samodzielnie. Ta sama porada pojawia się nawet w najbardziej pozytywnych prognozach. Dlaczego to tak zalecane rozwiązanie? Jeśli bowiem ZUS nie będzie w stanie zapewnić odpowiednio wysokich emerytur, to takie zgromadzone indywidualnie środki będą wręcz niezbędne. Jeśli jednak ZUS stanie na wysokości zadania, to przecież i tak nie zaszkodzi, jeśli będzie się wówczas dysponowało pewnym dodatkowym kapitałem.

Ile odkładać?

Odkładać na emeryturę należy. To pewnik. Pytanie tylko, jakiej kwoty zabraknie między tą pożądaną przez przyszłego emeryta, a tą, jaką wypłaci ZUS. Jest pewne, że nie każdy może odłożyć cały brakujący kapitał, ale nawet rozsądnie inwestując po 200 złotych co miesiąc, można w znaczący sposób podnieść później swoją emeryturę. I tu ważna uwaga dla osób, które mogą inwestować mniejsze kwoty – należy to zrobić. Nawet jeśli ma to być 50 złotych miesięcznie, to przy rozważnym inwestowaniu może to dać na emeryturze kwotę, która raczej nie pozwoli na wakacje pod palmami, ale może pozwolić na wygodniejsze życie tutaj. Warunkiem jest sumienność, a nie wysokość oszczędzanych kwot – mniejsze oszczędności wymagają po prostu nieco większej uwagi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *